
08.06.2010 UOKiK – Urząd Ochrony...
08.03.2010 Niedozwolone zapisy umowne...
15.12.2009 PRZYKŁADOWE ZAGROŻENIA W UMOWACH...
17.08.2009 Jak krok po kroku przebrnąć...
21.07.2009 Masz kredyt we franku masz nowe...
23.03.2009 ŁATWIEJSZY NAJEM MIESZKAŃ
05.02.2009 Czy warto teraz kupować mieszkanie?
30.01.2009 Kredyt hipoteczny w euro?
05.01.2009 Czy można przenieść na inną...
15.11.2008 Jak zmieniał się rynek kredytów...
12.08.2008 Na co zwracać uwagę przy wyborze...
03.07.2008 Studenci coraz częściej...
15.03.2008 Jak zasiedzieć służebność drogi...
10.03.2008 Na co powinniśmy zwrócić uwagę...
20.02.2008 Jakie podatki i koszty dodatkowe...
30.08.2007 Jak kupić mieszkanie na rynku...
21.08.2007 Rozmowa z Jaromirem Rajzerem, z...
06.07.2007 Planowane zmiany w podatkach -...
30.03.2007 Kredyt Konsolidacyjny
24.03.2007 Kredyt hipoteczny na...
13.03.2007 Bezpieczniej jest wynajmować...
01.11.2006 Czy warto inwestować w...
07.08.2006 W przyszłym roku wchodzą nowe...
26.05.2006 Pytanie o mieszkanie
01.07.2004 Zasady udzielania zezwoleń na...
15.10.2003 Czy można wypowiedzieć umowę...
21.07.2009 Masz kredyt we franku masz nowe możliwości
I tak się stało rekomendacja S II gwarantująca posiadaczom kredytów walutowych możliwość ich spłaty bezpośrednio w walucie weszła
w życie 1 lipca 2009 r.
Banki jednak na różne sposoby zinterpretowały ową wytyczną i próbują ją wykorzystać na zarobienie dodatkowych pieniędzy albo pozyskanie nowych klientów.
I tak na przykład Nordea Bank wprowadził opłatę za zmianę sposobu spłaty kredytu
w wysokości 0,75% od kwoty pozostałej do spłaty co przy kredycie o wartości 300 pln daje niebagatelną sumę 2250 pln. I tą decyzją praktycznie uniemożliwił klientom posiadającym kredyty we franku skorzystania z przywilejów rekomendacji S II. Inne banki też wprowadziły prowizję za możliwość przyniesienia fraków do ich kas i spłaty rat swoich kredytów. Rekordzistami pod tym względem są:
Millennium – 500 pln, BOŚ i DnB Nord – 400 pln.
Nieprawdą jest że operację zmiany sposobu spłaty kredytu we franku można przeprowadzić tylko raz. Większość banków na polskim rynku informuje, że taką zmianę można przeprowadzać wielokrotnie, bez ograniczeń.
Kolejną kwestią jest obsługa kasowa. Ponieważ nie wszystkie banki oferują możliwość wypłat w kasach klient będzie musiał założyć konto
w innym banku, wpłacić tam franki, opłacić prowizję za wpłatę potem dokonać przelewu zagranicznego ponieważ operacja ta będzie tak traktowana i zapłacić jak za przelew zagraniczny. W niektórych bankach mogą to być operacje drogie np. w mBanku taki przelew kosztuje 20 pln.
Trzeba wziąć też pod uwagę także koszty związane z zakupem waluty w kantorze w stosunku do ceny za jaką sprzedaje nam ją bank oraz koszty związane z comiesięcznym spacerem do kantoru a potem do kasy bankowej – bo przecież czas to też pieniądz. Należy także uwzględnić to, że nie każdemu, kto ma kredyt we franku będzie się chciało co miesiąc przemierzać drogę z banku do kantoru, z kantoru do kasy bankowej gdzie wysoce prawdopodobne jest że czeka go stanie w kolejce, potem składać dyspozycję wypłaty i tak miesiąc w miesiąc aż skończy się spłacać kredyt – czyli przeważnie kilkanaście jeśli nie kilkadziesiąt lat.
Oczywiście jeśli suma tych operacji da nam po roku pokaźną kwotę oszczędności to na pewno wielu klientów się na takie wycieczki zdecyduje ale jeśli nie to efekt będzie taki jak przy niewielkich oszczędnościach, klientom po prostu nie będzie się chciało najpierw zmieniać procedurę spłaty kredytu a potem co miesiąc biegać po bankach
i kantorach.
I tym razem banki pokazały, że z takimi zakusami na ich zarobek też potrafią sobie dać radę i na niewiele zdało się utyskiwanie klientów na drakońskie zarobki na tzw spreadzie (różnicy kursowej). Czas pokaże jak ponad 1 mln klientów posiadających kredyt we franku poradzi sobie z tą dogodnością jaką zafundowała im Komisja Nadzoru Bankowego.
Ja proponuję poczekać na odpowiedź rynku i zobaczyć jak banki zareagują na poczynania klientów z tym sposobem spłat kredytów hipotecznych, jak zaczną tworzyć się kolejki przed kasami walutowymi banków. Jakie będą reakcje zarządzających placówkami bankowymi, w których klienci niezadowoleni z obsługi przez doradców
i kasjerek będą uprzykrzać im życie. Rynek jak zawsze sam wyreguluje tą sytuację.
Eryk Przybyszewski
Tylko Dom – Skuteczne Kredyty Hipoteczne
17.07.2009

