
12.07.2010 Czekać nadal czy też nadszedł...
01.06.2010 Przemyślany sposób finansowania
25.05.2010 Plan zadań ochronnych a budowa...
30.04.2010 Wzrost limitu na zwrot VAT-u za...
25.03.2010 Zmiany w systemie budownictwa...
19.03.2010 Jak bezpiecznie kupić mieszkanie?
05.02.2010 Budowlanka wychodzi na prostą
18.01.2010 Będzie ciekawie czyli …...
15.01.2010 Wpływ przepisów prawa na proces...
05.01.2010 Kto wyda pozwolenie na budowę w...
30.12.2009 Rodzina na Swoim i rozwój...
27.11.2009 Zwrot VAT za materiały budowlane...
12.11.2009 Czas na EKO - budownictwo?
06.11.2009 Świadectwo energetyczne
17.09.2009 Efektywność energetyczna budynków
11.08.2009 Zmiany w ustawie „prawo...
25.06.2009 Bez pozwoleń budowlanych -...
16.06.2009 Już nie mieszkanie, jeszcze nie...
14.05.2009 Etykieta klasyfikacji...
17.04.2009 UMOWA PRZEDWSTĘPNA cz. I
24.02.2009 Koszty sądowe w postępowaniu...
15.12.2008 Opłata z tytułu wzrostu wartości...
28.11.2008 Służebność przesyłu
28.11.2008 Status prawny urządzenia...
16.08.2008 Kredyt hipoteczny krok po kroku
27.03.2008 Wynajmujemy mieszkanie
13.12.2007 Rozwój czy klęska zawodów rynku...
12.08.2007 Nie ma sezonu urlopowego
15.06.2007 Karta praw klienta - nowe czy...
15.03.2007 Ceny mieszkań w Rzeszowie
03.03.2007 Bezpieczniej jest wynajmować...
19.09.2006 Rynek najmu mieszkań w Rzeszowie
29.06.2006 Podatki w nieruchomościach
29.05.2006 Czas na stabilizację
03.01.2006 Rynek nieruchomości w Rzeszowie...
31.03.2005 Sprzedaż domu trudna sprawa
23.02.2005 Ziemia (rolna) na sprzedaż
02.11.2004 Współpraca się opłaca
26.02.2004 Na Podkarpaciu brakuje inwestorów
25.02.2004 Z pośrednikiem szybciej i...
26.11.2003 Kto inwestuje w podkarpackie...
02.02.2007 Czas na Bieszczady

Nieruchomości w Bieszczadach cieszą się coraz większym powodzeniem, interesują się nimi klienci z całego niemal kraju. Oznaczać to może dalszy wzrost cen.
Bieszczady to specyficzna kraina: mieszają się tutaj ludzie z różnych stron kraju, nie ma podziału, które sprawiają, że człowiek zawsze czuje się obco. Na skrzyżowaniach szlaków mijają się artyści, biznesmeni, miejscowi wypalacze węgla drzewnego i studenci. Mieszkańcy są otwarci na nowo przyjezdnych a wśród legendarnych "bieszczadzkich zakapiorów" są i ludzie, którzy kiedyś porzucili dawne, zawrotnie szybkie, miejskie życie i osiedli w pobliżu Połonin.
Na bieszczadzkim rynku można zaobserwować znaczne zainteresowanie kupnem nieruchomości przez osoby z całej Polski. Nic dziwnego - mieszkańcy dużych miast poszukują ustronnych okolic z dala od miejskiego zgiełku gdzie mogą obcować z naturą, zaczerpnąć świeżego powietrza. I tak na Śląsku wiele osób zamiast inwestować w mieszkanie - wydaje pieniądze na budowę domu w okolicach Żywca czy Szczyrku, mieszkańcy Krakowa na weekend wyjeżdżają w Tatry lub w okolice Rabki, Warszawiaków możemy spotkać na Mazurach. W tych miejscach coraz trudniej o kupno atrakcyjnej nieruchomości. Szukając skrawka ziemi dla siebie zaczynają więc zwracać uwagę na południowo-wschodni zakątek Polski, przez długie lata niezauważany. Jeszcze pod koniec lat 90' można było tu kupić połacie ziemi po upadłych PGR-ach za bezcen, zainteresowanych jednak brakowało. Sytuacja ta zmieniła się diametralnie w ciągu kilku ostatnich lat, kiedy to Bieszczady zaczęły być postrzegane jako atrakcyjne turystycznie.
Największy boom przeżywa region Bieszczadów Wysokich. Okolice Cisnej, Smereka, Strzebowisk i Wetliny aż roją się od nowych inwestycji. Duży udział ma w tym polityka gminy - tworzone plany zagospodarowania, nowe drogi i zaopatrzenie w media zachęcają do osiedlania się na tym terenie. Podobnie rzecz ma się w gminie Solina. To również dobre miejsca na rozpoczęcie działalności gospodarczej - wciąż brakuje pensjonatów, punktów gastronomicznych i atrakcji dla coraz liczniejszych turystów.
Równolegle rośnie zainteresowanie mniej znanymi a równie pięknymi miejscami jak niedoceniane do niedawna malowniczo położone miejscowości nad Zalewem Myczkowieckim, ciche okolice Lutowisk (największa i najmniej zaludniona gmina w Polsce), czy wciąż nie odkryty Beskid Niski. Ceny są tam zazwyczaj niższe niż w sercu Bieszczadów co zachęca do zakupu.
Bieszczady mają potencjał. Niewiele jest regionów w Polsce, oferujących atrakcje zarówno dla miłośników gór jak i wody, gdzie dzikie obszary pełne zwierzyny sąsiadują z popularnymi miejscowościami turystycznymi.
Samo Jezioro Solińskie również jest zróżnicowane. Solina i Polańczyk to deptaki, z wieloma noclegowniami, sanatoriami i przystaniami żeglarskimi, Zawóz i Werlas powoli przemieniają się w osiedla domków rekreacyjnych, a Teleśnica i Chrewt ciągle jeszcze są dzikie i mało zaludnione.
Bieszczady - kojarzone od zawsze ze spokojnym wypoczynkiem na łonie natury rozszerzają ofertę: poza pieszą wycieczką w góry, można je również zwiedzać je z końskiego grzbietu, jeździć na rowerze, na nartach, psim zaprzęgiem, quadami, samochodem terenowym, żeglować, pływać, wędkować, polować, latać na paralotni, szybowcem bądź samolotem ultralekkim. Imprezy kulturalne, kursy rzeźby, malowania na szkle i liczne galerie dostarczają „pożywki dla duszy".
To dopiero początek rozwoju tego regionu i wiele jeszcze jest do zrobienia. Nie da się jednak nie zauważyć dużego kroku naprzód w kierunku turystyki i rekreacji. Widoczny jest on między innymi właśnie we wzroście cen gruntów i budynków. Czasy gdy można było kupić kilka hektarów za kilka tysięcy zł minęły, a w miejscach szczególnie atrakcyjnych ceny działek zbliżają się do cen np.: przedmieść Rzeszowa.
Nieruchomości w Bieszczadach kupują zarówno młodzi dynamiczni jak i początkujący emeryci, rodziny i samotnicy, profesorowie i robotnicy, przedsiębiorcy i filozofowie, z Pomorza, Mazowsza, Wielkopolski, Małopolski, Śląska i Podkarpacia. Każdy znajduje coś dla siebie.
